Wywiad z Davem Worrallem

Przemysław Murzyn - Stark

Na skrzydłach orłów

<<< menu >>>


Dave Worrall jest współwydawcą magazynu “Cinema Retro” oraz współautorem książki “The Essential James Bond”, najpopularniejszej książki o filmach bondowskich . Nad oboma projektami pracował z amerykańskim pisarzem Lee Pfeifferem, który mieszka w pobliżu Nowego Jorku. On sam mieszka w New Forest, Dorser. Dave obecnie pracuje nad książką dotyczącą kulisów produkcji właśnie „Tylko dla orłów” i głównie z tego powodu zdecydowałem się napisać do niego i zapytać o kilka nurtujących mnie kwestii. Wyszła z tego może nie porażająca długością, ale chyba dość ciekawa pogawędka fana z fanem.



Jaka jest Twoja ulubiona postać z filmu? Którą scenę uważasz za najlepszą?

Wprawdzie lubię Eastwooda, ale postać Burtona jest bardziej złożona i interesująca. Sekwencja przy stole, kiedy zostają ujawnione książki kodowe, to wspaniały popis gry aktorskiej w wykonaniu Burtona.

Czy producenci rozpatrywali jakieś inne kandydatury co do reżysera, którym został Brian G. Hutton i odtwórców głównych ról – Burtona i Eastwooda?

O ile mi wiadomo, to nie. Elliott Kastner, producent, powiedział mi, że wszyscy trzej byli jego pierwszymi wyborami.

Jak myślisz, dlaczego Burton zdecydował się wziąć udział w tym filmie, zwłaszcza w świetle jego poprzednich, w większości raczej ambitnych ról?

Powiedziano mi i czytałem o tym również w wywiadzie z Burtonem, że wybrał ten film, ponieważ inne obrazy, które robił w tym czasie nie nadawały się do oglądania dla jego dzieci, a szczególnie jego syna. Zrobił więc „Tylko dla orłów”, by móc dotrzeć do szerszej, komercyjnej widowni.

Dlaczego MacLean zdecydował się zamienić nazwiska Berkeleya i von Hapena na Carraciola i von Brauchitsch?

Nie czytałem powieści, więc nic na ten temat nie wiem. Jednakże trzeba pamiętać, że książka została napisana PO powstaniu filmu. MacLean najpierw napisał scenariusz, a dopiero potem przerobił go na powieść. Może była to kwestia prawna. Niestety nie orientuję się.

Mam wrażenie, że w scenach z kolejką górską szczyty gór są namalowane na płótnie? Czy to prawda?

Wszystkie sceny, poza tymi, w których brali udział aktorzy, zostały nakręcone na prawdziwej kolejce górskiej. W studio powstało wielkie tło, które zawierało także trójwymiarowe modele skał itp. Duży model góry z zamkiem stworzono na tyłach studia. Kilka niesamowitych zdjęć to właśnie przedstawiających będzie można zobaczyć w mojej książce.

Według mnie potencjał niektórych postaci (Heidi, major von Hapen) nie został do końca wykorzystany. Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

To był wielki, komercyjny obraz, a głębia postaci nie jest konieczna w tego typu produkcjach. Uważam, że w pełni wykorzystano ich potencjał w filmie.

Pomimo, że w filmie giną głównie naziści, sadystyczny chłód z jakim Clint pociąga za cyngiel może być odbierany jako nieco dwuznaczny moralnie. Czy film miał z tego powodu jakiekolwiek problemy, np. z cenzurą?

W filmach w latach 60. nie przykładano zbyt wielkiej wagi do poprawności politycznej. Dzisiaj ludzie są bardziej politycznie poprawni i boją się kogokolwiek obrazić, z czym osobiście się nie zgadzam, jako że ogranicza to wolność myśli i słowa. Hej, w końcu był to film przygodowy z akcją osadzoną podczas II WŚ – i „dobrzy faceci” zabijali „złych facetów” – po prostu. Pracuję w tym biznesie i mówiono mi, że filmy takie jak „Nędzne psy” czy „Dzika Banda”, a szczególnie „Życzenie śmierci”, w żadnym wypadku nie powstałyby dzisiaj z obawy przed urażeniem kogoś. Szaleństwo!

Jak myślisz, dlaczego po takich filmach jak „Tylko dla orłów” czy równie znakomitym „Złocie dla zuchwałych” Brian G. Hutton nie został reżyserem z najwyższej półki?


Brian Hutton miał bardzo hippisowskie podejście do życia. Był bardzo utalentowany, wszyscy, którzy z nim pracowali, uważali go za wspaniałego gościa, ale on po prostu nie był zainteresowany tymi hollywoodzkimi bredniami, które towarzyszyły produkcji tego typu filmów. Przeszedł na emeryturę po zrobieniu „High Road to China” z Tomem Selleckiem i mieszka teraz w L.A.

Kiedy będzie gotowa Twoja książka i czego możemy się po niej spodziewać?

Nie jesteśmy pewni, kiedy książka zostanie wydana. Lee i ja mamy kilka projektów do zrealizowania i to ten, który zarobi na rachunki, zostanie wypuszczony jako pierwszy. Wydanie książki będzie ogłoszone w naszym piśmie CINEMA RETRO, ale nie przed rokiem 2007.

A propos magazynu “Cinema Retro” - myślę, że warto zainteresować się tym periodykiem, gdyż takich pozycji brakuje na rynku. Na przykład w pierwszym numerze można znaleźć materiał z niepublikowanymi nigdzie zdjęciami z produkcji “Operacji Piorun”, długi “zaginiony” wywiad ze Stevem McQueenem, ośmiostronicowy artykuł o “Wielkiej ucieczce” i całą masę innych materiałów fascynujących dla miłośników kina tamtych lat. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej, zapraszam na www.cinemaretro.com



Pytania zadawał : Przemysław Murzyn - Stark

Tłumaczenie z angielskiego: Anna Adamczak - Gilderoy