Wpisy oznaczone jako "Sean Penn"

Drzewo życia (The Tree of Life) – Sens życia według Terrence’a Malicka

Kategoria: Analizy, Polecamy Czytaj...

Arcydzieło czy pretensjonalny banał? Genialny traktat metafizyczny z niezwykłymi zdjęciami Emmanuela Lubezkiego, czy ekranowa grafomania nakreślona pięknym charakterem pisma? „Drzewo życia” Terrence Malicka nagrodzone tegoroczną canneńską Złotą Palmą podzieliło krytyków i widzów, zyskując oceny skrajne, z pewnością dlatego, że nie jest to kino dla wszystkich. Szczątkowa fabuła wypełniona długimi, kontemplacyjnymi ujęciami [...]

Cienka czerwona linia (The Thin Red Line) – Suma wszystkich strachów

Kategoria: Recenzje Czytaj...

Oscarowe nominacje w roku 1998, chociaż rozdysponowane w głównych kategoriach pomiędzy piątką różnych filmów, wyraźnie dzieliły się na dwie tematyki połączone tym samym gatunkiem – kinem historycznym. Z jednej strony mieliśmy okres elżbietański („Elżbieta”, „Zakochany Szekspir”), z drugiej – II wojnę światową („Szeregowiec Ryan”, „Życie jest piękne”, „Cienka czerwona linia”). Dziesięcioletnia cezura czasu pozwoliła zrewidować [...]

Wszystko za życie (Into the Wild) – Droga do wolności?

Kategoria: Recenzje Czytaj...

Filmowi „Into the Wild” łatwo przykleić szereg etykietek, można też z dużym powodzeniem próbować wepchnąć go do kilku szufladek. Manifest antykonsumpcjonizmu, oda na cześć wyzwolenia się spod władzy Rzeczy, refleksyjne kino drogi, w którym – zgodnie z konwencją – wprost proporcjonalnie do ilości przemierzanych kilometrów dokonuje się Strzelisty Akt Samopoznania i odnalezienia własnej życiowej drogi, [...]

Cienka czerwona linia (Thin Red Line) – Piekło w raju

Kategoria: Recenzje Czytaj...

Sam nie wiem kiedy był ten pierwszy raz. Czy wtedy, gdy zobaczyłem pięknie umaszczonego węża oplatającego konar drzewa? A może kiedy ujrzałem małego kolorowego ptaszka wesoło skaczącego po palcach mojego przyjaciela? Chyba nie…Pamiętam dzień naszego lądowania na Guadalcanal, kiedy idąc w głąb wyspy, przedzierając się przez tropikalne zarośla minęliśmy tubylca. Nie przestraszył się nas ani [...]