Lśnienie (The Shining) – Heeere’s Johnny!
Stephen King niewątpliwie należy do ludzi, którym się w życiu poszczęściło. Jego kolejne książki sprzedają się na pniu, jest jednym z najczęściej ekranizowanych pisarzy w historii kina i w zasadzie to mógłby już do końca życia leżeć brzuchem do góry, przyjmując tantiemy za kilkadziesiąt napisanych powieści i nowel. O ile do książek większych zarzutów nie mam – powiem











