<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: The Limits of Control (The Limits of Control) &#8211; Użyłem wyobraźni</title>
	<atom:link href="http://www.ofilmie.pl/recenzje/the-limits-of-control/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ofilmie.pl/recenzje/the-limits-of-control/</link>
	<description>Tniemy rysie!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 19:53:56 +0100</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<item>
		<title>Autor: 76th</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/recenzje/the-limits-of-control/#comment-952</link>
		<dc:creator>76th</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Feb 2011 00:30:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=8247#comment-952</guid>
		<description>Riposta do &quot;Scisca&quot;:
Jeśli się komuś nie podoba, rzecz subiektywna - można obejrzeć &quot;M&quot; jak &quot;masturbację&quot;. Prawie wszyscy mają proste nogi, dziewczyny są ładnie ubrane i nie trzeba czytać napisów bo wszyscy mówią po polsku. Jeśli się czegoś nie rozumie to po co to krytykować? Jak takiś mądry to sam pokaż wszystkim co potrafisz.

PS. Nie jestem znawcą kina ale to według mnie dobry film w dobie cyber szajsu, pretensjonalności i kiczu. Owszem nie dla każdego ale o gustach się przecież nie dyskutuje. Film hipnotyzuje odbiorcę pozwalając poniekąd wczuć się w bohatera. Świetna moim zdaniem harmonia obrazu, dźwięku, fabuły i aktorstwa. Po prostu podróż w nieznane..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Riposta do &#8222;Scisca&#8221;:<br />
Jeśli się komuś nie podoba, rzecz subiektywna &#8211; można obejrzeć &#8222;M&#8221; jak &#8222;masturbację&#8221;. Prawie wszyscy mają proste nogi, dziewczyny są ładnie ubrane i nie trzeba czytać napisów bo wszyscy mówią po polsku. Jeśli się czegoś nie rozumie to po co to krytykować? Jak takiś mądry to sam pokaż wszystkim co potrafisz.</p>
<p>PS. Nie jestem znawcą kina ale to według mnie dobry film w dobie cyber szajsu, pretensjonalności i kiczu. Owszem nie dla każdego ale o gustach się przecież nie dyskutuje. Film hipnotyzuje odbiorcę pozwalając poniekąd wczuć się w bohatera. Świetna moim zdaniem harmonia obrazu, dźwięku, fabuły i aktorstwa. Po prostu podróż w nieznane..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: migacz</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/recenzje/the-limits-of-control/#comment-924</link>
		<dc:creator>migacz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Nov 2010 04:29:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=8247#comment-924</guid>
		<description>ale skąd u szanownych recenzentów, to żądanie zgrabnej opowieści, fabuły, struktury i to wszystko najlepiej w linearnym ujęciu, ten uporczywy postulat jedności czasu i miejsca. to oczekiwanie że da się upchnąć w trójwymiarowych geometriach, ten nawyk do gorsetu. &quot;zerwałem się holownikom&quot; ostrzega reżyser, powołując się na &quot;statek pijany&quot; rimbaud. - świat nie ma środka, ani krawędzi, rzeczywistość jest przypadkowa, życie nie ma żadnej wartości - mówi zleceniodawca w pierwszych sekwencjach filmu. - mam to przetłumaczyć? - pyta jego tłumacz. - nie trzeba, zrozumiał.
i dalej jimy zaprasza nas blisko dwie godziny rozpoznawania, przyglądania się światu, jako ruchu umysłu. 
zatem panie i panowie, się nikt nie będzie podszywał pod tradycyjne kino pięciu aktów w dwóch odsłonach, tu się je trawestuje. hi, hi. enjoy, mind as its play.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ale skąd u szanownych recenzentów, to żądanie zgrabnej opowieści, fabuły, struktury i to wszystko najlepiej w linearnym ujęciu, ten uporczywy postulat jedności czasu i miejsca. to oczekiwanie że da się upchnąć w trójwymiarowych geometriach, ten nawyk do gorsetu. &#8222;zerwałem się holownikom&#8221; ostrzega reżyser, powołując się na &#8222;statek pijany&#8221; rimbaud. &#8211; świat nie ma środka, ani krawędzi, rzeczywistość jest przypadkowa, życie nie ma żadnej wartości &#8211; mówi zleceniodawca w pierwszych sekwencjach filmu. &#8211; mam to przetłumaczyć? &#8211; pyta jego tłumacz. &#8211; nie trzeba, zrozumiał.<br />
i dalej jimy zaprasza nas blisko dwie godziny rozpoznawania, przyglądania się światu, jako ruchu umysłu.<br />
zatem panie i panowie, się nikt nie będzie podszywał pod tradycyjne kino pięciu aktów w dwóch odsłonach, tu się je trawestuje. hi, hi. enjoy, mind as its play.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Scisca</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/recenzje/the-limits-of-control/#comment-921</link>
		<dc:creator>Scisca</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Nov 2010 21:15:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=8247#comment-921</guid>
		<description>W filmie chodzi o to, że jest facet i ma krzywe nogi. Spotyka kobietę, która zawsze jest goła. Aha, bohater nie mówi po hiszpańsku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W filmie chodzi o to, że jest facet i ma krzywe nogi. Spotyka kobietę, która zawsze jest goła. Aha, bohater nie mówi po hiszpańsku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: michuk</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/recenzje/the-limits-of-control/#comment-729</link>
		<dc:creator>michuk</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 Jan 2010 21:26:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=8247#comment-729</guid>
		<description>Jestem właśnie tuż po rajdzie po berlińskich galeriach sztuki współczesnej i przyszło mi na myśl (jeszcze przed przeczytaniem Twojej recenzji), że film Jarmuscha wpisuje się właśnie doskonale w ten trend. Pokazuje coś, ale faktycznie widzimy tylko kontury, jakieś kształty, pod które możemy podłożyć sobie &quot;różne treści&quot;, że zacytuję rejsowego filozofa.

I to jest właśnie genialne w tym filmie. W &quot;Limits of control&quot; bliżej Jarmuschowi do Matthwe Barney&#039;a niż do tradycyjnego kina pod które się podszywa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem właśnie tuż po rajdzie po berlińskich galeriach sztuki współczesnej i przyszło mi na myśl (jeszcze przed przeczytaniem Twojej recenzji), że film Jarmuscha wpisuje się właśnie doskonale w ten trend. Pokazuje coś, ale faktycznie widzimy tylko kontury, jakieś kształty, pod które możemy podłożyć sobie &#8222;różne treści&#8221;, że zacytuję rejsowego filozofa.</p>
<p>I to jest właśnie genialne w tym filmie. W &#8222;Limits of control&#8221; bliżej Jarmuschowi do Matthwe Barney&#8217;a niż do tradycyjnego kina pod które się podszywa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

