The Commitments (The Commitments) – Alan Parker jest soulowy!

Kategoria: Recenzje

„Będziemy grać soul. Wiecie, Pan Bóg powiedział mi, że moi Irlandzcy bracia potrzebują trochę soulu. Ed Winchell, baptysta, wielebny na Lenox Avenue w Harlemie, powiedział mi, że Pan Bóg powiedział mu, żeby powiedział mi, że on powiedział, że bracia Irlandczycy nie będą strzelać do siebie nawzajem, jeżeli będą mieli SOUL”
(fragment powieści R.Doyle’a)

W życiu Jimmy’ego Rabbitte’a istnieją tylko dwie świętości: muzyka i Bóg, w takiej właśnie kolejności. Podobnie jest w jego domu, gdzie na ścianie nad obrazem papieża wisi zdjęcie Elvisa Presleya, któremu duszę oddał Jimmy Rabbitte Senior. Jimmy Rabbitte młodszy nie oddał swojej, wręcz przeciwnie – ma wystarczająco dużo soulu, żeby zarazić nim innych i stworzyć pierwszy irlandzki zespół soulowy.

„Irlandczycy to czarnuchy Europy, chłopaki (…) A dublińczycy to czarnuchy Irlandii. A ci z północnego Dublina to czarnuchy Dublina. Say it loud, I’m black and I’m proud
(fragment powieści R.Doyle’a)

Jimmy poszukuje ludzi „z duszą”, więc zamieszcza w lokalnej gazecie ogłoszenie o naborze do zespołu („wieśniaków i burżujów nie przyjmujemy”). W odpowiedzi zgłaszają się tłumy młodych Irlandczyków, którym entuzjazmu nie brakuje, a widz ma dziki ubaw, oglądając sceny przesłuchań, podczas których można usłyszeć dosłownie wszystko – od wesołych piosenek o Elvisie („Bluźniercy! Elvis nie był z Luizjany!”) przez przeboje The Smiths aż do tradycyjnych pieśni irlandzkich. Mimo trudnych początków szalona wizja Jimmy’ego z czasem zaczyna nabierać realnych kształtów, ale prawdziwie rozpędza się dopiero wtedy, gdy nogę na jego podwórku stawia Joey „Magiczne Usta” – podstarzały trębacz, twierdzący, że został przysłany przez Boga.

Tak powstaje The Commitments – Najciężej Pracująca Kapela Świata. Na gitarze prowadzącej Outspan „Szybkie Palce” Foster, na basie Derek „Rzeźnik” Scully, na fortepianie Steve „Uzdrowiciel Dusz” Clifford. Billy „Zwierzak” Mooney na bębnach, saks – Dean „Cycek” Fay, przyszły zdrajca soulu. Na trąbce Joey „Magiczne Usta” Fagan – lekko nawiedzony facet, który utrzymuje, że grywał i nadal grywa z wielkimi sławami czarnej muzyki, nawet jeśli te sławy od dawna nie żyją. Trzy urocze chórzystki, które sieją ferment w zespole, to Bernie, Imelda i Natalie. I największa chluba, a zarazem przekleństwo zespołu – Deco „Głębokie Gardło” Cuffe, znienawidzony przez wszystkich wokalista o fizjonomii Joe Cockera.

- Bracia. – Joey Warga uniósł dłonie do góry. The Commitments umilkli. – Otóż brat Deco nie jest może najsympatyczniejszym z braci…
- To kawał kutasa, Joey!
- Masz słuszność, bracie Dean. Brat Deco to kawał kutasa. Szczera prawda. Ale jego głos, bracia i siostry… Jego głos nie jest głosem kutasa. Ten głos należy do Boga.

(fragment powieści)

Alan Parker ze wspaniałego materiału na scenariusz wydobył to, co najlepsze, i stworzył prawdziwe arcydzieło – film notabene uznany w 2005 roku za najlepszy film irlandzki. O fenomenie „The Commitments” w sporej mierze zadecydował fakt, iż w rolach głównych wystąpili amatorzy (jedynie Bronagh Gallagher posiadała już doświadczenie aktorskie), wybrani podczas castingu głównie pod kątem umiejętności muzycznych. Dzięki temu sceny z udziałem początkujących muzyków to ich faktyczny debiut nie tylko w filmie, a nieporadność i nieśmiałość – autentyczne. Andrew Strong, grający wokalistę, miał podczas realizacji zaledwie osiemnaście lat, jednak dzięki niesamowitemu wokalowi zdyskredytował Roberta Arkinsa, którego Parker rozważał do roli Deco, a ostatecznie obsadził w roli menago Rabbitte’a. O rolę Joeya „Magicznych Ust” ubiegał się sam Van Morrison, ale ponoć obraził się na reżysera za to, że nie wykorzystał w filmie żadnej z jego piosenek. Warto też wspomnieć, że w roli siostry Jimmy’ego wystąpiła Andrea Corr – wokalistka znanej irlandzkiej grupy The Corrs, zaś jej siostry (Sharon i Caroline) przewijały się w kadrach jako statystki. Jeśli ktoś wytęży wzrok, wypatrzyć może także chłopca z okładki „War” U2 – Petera Rowana, który pojawia się z deskorolką pod domem Jimmy’ego, gdy ten bierze prysznic.

„The Commitments” zaraża optymizmem od pierwszego kadru, tak samo jak powieść Roddy’ego Doyle’a czyni to od pierwszej strony. I chociaż tło całej historii jest dość przygnębiające – bezrobotni młodzi ludzi stojący w kilometrowych kolejkach po zasiłek, obskurne dzielnice Dublina, wszechobecna bieda i brak perspektyw – nie sposób nie śmiać się z perypetii Jimmy’ego i spółki, którzy za pomocą muzyki chcą pokonać ową beznadzieję. Co ciekawe, jeśli prześledzić losy aktorów grających w „The Commitments”, okazuje się, że historia wyszła z kadru i zaczęła żyć własnym życiem. Andrew Strong i Maria Doyle zrobili karierę muzyczną, Glen Hansard zagrał ostatnio w nagradzanym „Once”, Robert Arkins został producentem muzycznym, a Ken McCluskey i Dick Massey do dziś koncertują pod szyldem The Commitments.

Komentarz do artykułu “The Commitments (The Commitments) – Alan Parker jest soulowy!”

Skomentuj (Ustaw swój awatar)

Polski tytuł: The Commitments
Oryginalny tytuł: The Commitments
Rok:
Czas trwania: 118 minut
Reżyseria:
Zdjęcia:
Muzyka:
Montaż:
Obsada:
Jimmy Rabbitte
Deco Cuffe
Bernie McGloughlin
Natalie Murphy
Imelda Quirke
Steve Clifford
Mickah Wallace
Dean Fay
Billy Mooney
Sharon Rabbitte
Ocena:  6/6
Oceń ten film na Filmaster.pl!