UWAGA! DWA OSTATNIE AKAPITY TEKSTU MOGĄ ZAWIERAĆ SPOILERY!
Już pierwsza scena filmu budzi niepokój: z rozsnutej nad oceanem mlecznobiałej mgły, gęstej jak całun, wody Lete – rzeki zapomnienia, albo opary zasnuwające mózg szaleńca, powoli wyłania się statek. Ponurą aurę potęguje lekko złowieszcza muzyka, która w momencie przekraczania bramy Ashecliffe nabierze wręcz tonów apokaliptycznych, nieodparcie kojarząc się z upiornymi dysonansami wygrywanymi na pile w umyśle obłąkanego. Świat jest realny, ale jakby nieuchwytnie odrealniony – nad głowami bohaterów unoszą się sinoszare, złowrogie chmury, prom przecina ołowiane wody oceanu.
![]() |
![]() |
Szeryf federalny, Teddy Daniels, nieprzytomnie wymiotuje w kabinie, cierpiąc na chorobę morską. Ma sympatyczną, wzbudzającą zaufanie twarz dobrego człowieka, ale i kogoś, kto wiele w życiu przeżył, wiele widział – w grymasie ust, w wyrazie oczu czai się jakiś nieuchwytny rys cierpienia. On i jego nowy partner, Chuck Aule, niebawem poprowadzą na tytułowej wyspie w Zatoce Bostońskiej niezwykłe śledztwo – ich zadaniem będzie rozwiązanie sprawy niesamowitego zniknięcia Rachel Solando, zabójczyni trójki swoich dzieci, która jakimś tajemniczym sposobem wydostała się z pokoju, pomimo że drzwi pozostały zamknięte na klucz, a w oknach znajdowały się kraty.
Shutter Island to miejsce niezwykle działające na wyobraźnię – tutaj mieści się odizolowany od lądu szpital-więzienie dla niebezpiecznych szaleńców. Sine fale oceanu uderzają o skalisty, wysoki brzeg, nad którym góruje monumentalna, szara, kamienna bryła Pawilonu C, owianego złowrogą aurą miejsca odosobnienia tych najbardziej niebezpiecznych.
Teddy i Chuck rozpoczynają śledztwo, zewsząd jednak napotykając przeszkody. Wydaje się, jakby diaboliczny doktor Cawley utrudniał dochodzenie, personel dziwnie im się przygląda, a pacjenci, z którymi rozmawiają, wydają się poinstruowani, co mówić, a czego nie. Nie ma mowy o dostępie do akt. Na domiar złego zrywa się huragan, który prawdopodobnie uwięzi detektywów na wyspie. Jakby jeszcze i tego było mało, migrenowe ataki Teddy’ego zaczynają się nasilać, prześladują go koszmarne sny i wizje, w których obrazy zmarłej żony przeplatają się z pamięciowymi retrospekcjami z Dachau, przy którego wyzwoleniu Daniels, wtedy żołnierz armii amerykańskiej, był obecny.
![]() |
![]() |
Atmosfera osaczenia narasta, a to, co rozpoczęło się jak zwykła intryga kryminalna, ukazana na ekranie w dawnym, dobrym, starym stylu kryminałów retro, konsekwentnie z każdą minutą coraz bardziej zaczyna przypominać Kafkowski koszmar, labirynt psychicznego uwięzienia zarówno w świecie zewnętrznym, jak i w ludzkim umyśle. Nietrudno się domyślić, że obecność Teddy’ego na Shutter Island nie jest przypadkowa – łatwo też zgadnąć, że szeryf w pewnym momencie będzie musiał się mocno postarać, by udowodnić swą normalność, gdyż zostanie zagrożony uwięzieniem w zakładzie zgodnie z ideą jako żywo przypominającą słynny paragraf 22: „Im bardziej zaprzeczasz, że jesteś wariatem, tym mniej ci wierzą.”.
Spisek? Paranoja? Rzeczywistość czy tylko wytwór czyjejś wyobraźni? W tym filmie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Scorsese prowadzi z widzem nieustanną grę pozorów – w zakończeniu czeka nas niezwykły twist, który postawi na głowie wszelkie teorie wysnuwane podczas seansu (oczywiście poza jedną). Można narzekać na sens finału, można narzekać, że jakoby jest przewidywalny, ale z pewnością jednego filmowi odmówić nie sposób – właśnie wspomnianego już klimatu, który jest naprawdę niesamowity. Dawno nie widziałam w kinie tak sugestywnie budowanej atmosfery zagrożenia i uwikłania – realizm przeplata się z oniryzmem, a plastyczne, intensywne i makabryczne wizje, z coraz większą częstotliwością generowane przez udręczony umysł szeryfa Teddy’ego, z kolejnymi żmudnie odkrywanymi przez niego elementami zagadki niezwykłej wyspy. Co ukrywa doktor Cawley? Co naprawdę stało się z Rachel Solando? Czy ktoś pomógł jej w ucieczce i dlaczego? Co takiego wiedziała, że musiała zniknąć? I wreszcie – co z tym wszystkim wspólnego ma zagadkowa śmierć żony Danielsa w płomieniach?
Ponury klimat nie znika, gdy zagadka jest rozwiązana – pozostaje w głowie widza, budząc refleksje na temat mechanizmów i sekretów ludzkiej psychiki, bardziej niezgłębionych i mroczniejszych niż jakiekolwiek tajemnice Shutter Island. W takim ujęciu film staje się jeszcze jedną opowieścią o bezsilności jednostki w obliczu wyższych, przerastających ją i o wiele potężniejszych sił. Tym bardziej przejmującą, że ekranowa narracja poprowadzona jest tak, byśmy kibicowali szeryfowi Teddy’emu, sugestywnie zagranemu przez DiCaprio. To z jego punktu widzenia patrzymy na wydarzenia na wyspie, to razem z nim tak bardzo chcemy rozwikłać jej zagadkę. To wreszcie razem z nim przekonujemy się, że to, co wiemy i tak niczego nie zmieni, w niczym nie pomoże, a świat już tak został urządzony, że samotny bohater zawsze musi ponieść klęskę…
![]() |
![]() |
Scorsese w ciekawy sposób manipuluje perspektywami narracji – brutalnie zderza obiektywizm z subiektywizmem spojrzenia, perspektywę zagrożenia „zbiorowości” (spisek mogący zagrozić nawet światu) z opresją jednostki, jej osobisty, prywatnym dramatem. To, co na początku było sugestią tego pierwszego, w zakończeniu staje się tym drugim. Teorie spiskowe przywodzące na myśl klimat filmów ery „zimnej wojny” („The Manchurian Candidate” itd.) czy „Inwazję porywaczy ciał” przekształcają się w jednostkową, psychiczną udrękę. Parafrazując Sartre’a – „piekło to inni” zmienia się w „piekło to ja sam”. Niektórzy w tym momencie odczuwają zawód: nie odpowiada im to, że skala makro zmienia się w sferę mikro. Aktorstwo Di Caprio i ewidentna sympatia, którą czujemy do jego postaci (znów kwestia perspektywy narracyjnej – Scorsese, pokazując wydarzenia tak a nie inaczej, doprowadza do swoistego utożsamienia się widza-odbiorcy z podmiotem-uczestnikiem wydarzeń) sprawia jednak, że zamiast westchnąć z rozczarowaniem „To tyle…”, inni (w tym ja) owo prywatne piekło uważają za jeszcze gorsze, mroczniejsze i bardziej ponure, bo prawdziwsze, bliższe życia niż jakiekolwiek eksperymenty i spiski.











5/6
Oceń ten film na Filmaster.pl!