Romeo i Julia (Romeo+Juliet) – Romeo must die

Kategoria: Recenzje
Romeo i Julia
Romeo i Julia
Romeo i Julia

Romeo i Julia. Któż nie zna tej pary kochanków? Nie ma chyba osoby, której udałoby się dotrwać do okresu szkoły średniej bez jakiegokolwiek kontaktu z tą nieśmiertelną historią.

Ileż książek opartych na tej opowieści i kalkujących ją powstało, iluż aktorów wcielało się w rolę tych najsłynniejszych kochanków na deskach teatrów i w końcu ile adaptacji filmowych na jej podstawie nakręcono? Odpowiedź jest oczywista: koszmarnie dużo. I oto kolejny film odgrzewający tę historię po raz n-ty, raz jeszcze przypominający licealistom koszmar, kiedy zamiast skupiać swój bezcenny czas na grach video, musieli czytać lektury szkolne. Pojawia się pytanie: po co? Dlaczego ktoś postanowił znowu odkurzyć tę historię? Czy już naprawdę nie ma świeżych pomysłów? Otóż są i wbrew pozorom ten film o tym właśnie świadczy.

Baz Luhrman ze świetnego i jakże znanego materiału wyjściowego zrobił coś nowego, na pozór identycznego w warstwie merytorycznej, ale w warstwie wizualnej… ach, po prostu brak słów. Spróbuję jednak coś z siebie wykrzesać i zmierzyć się z recenzją tego filmu.

Reżyser postanowił uwspółcześnić tę historię, przenieść losy bohaterów do dzisiejszych czasów, a jednocześnie pozostawić ich literacki język.

Film się rozpoczyna, widzimy reporterkę w telewizorze pełniącą rolę narratora, wprowadzającą nas w losy obu rodzin. I już w tejże właśnie chwili dostrzegamy geniusz reżysera, który bawiąc się środkami znanymi z teatru dostosowuje je do swoich filmowych potrzeb. Bo przecież któż inny w dzisiejszych czasach miałby opowiadać taką historię jak nie jakiś dziennikarz w programie telewizyjnym? Rozpoczyna się właściwa część filmu i jednocześnie zaczyna się jazda. Nie jest to wprawdzie jazda bez trzymanki na taką skalę jak w późniejszym filmie tego reżysera „Moulin Rouge!”, a jednak dzieje się wiele, jest efektownie i jakże wzruszająco.

W filmie gra cała plejada znanych aktorów, których czasami może nie kojarzymy z nazwiska, a jednak wiemy, że ich twarze widzieliśmy w wielu znanych filmach. Tak, reżyserowi udało się zebrać naprawdę wielu popularnych aktorów, chociaż z wyjątkiem głównych bohaterów nie są to wielkie gwiazdy.

Romeo i Julia
Romeo i Julia
Romeo i Julia

Oczywiście każdy wie, że w roli tytułowej wystąpił Leonardo DiCaprio, który wtedy był dopiero wschodzącą gwiazdą, do której młode panny zaczynały wzdychać. Rozpoczynając pracę na planie filmu Luhrmana aktor miał już na koncie sukcesy artystyczne w filmach takich jak „Całkowite zaćmienie ” i „Chłopięcy świat”, ale przede wszystkim mógł się poszczycić wychwalaną przez krytykę, wspaniałą kreacją upośledzonego chłopaka w „Co gryzie Gilberta Grype’a”. Kulminacyjny moment w jego karierze, czyli rola w „Titanicu”, miał nastąpić dopiero za rok, a „Romeo i Julię” można nazwać preludium do tego wydarzenia.

W Julię wcieliła się Claire Danes która nie mogła się wtedy pochwalić takim dorobkiem aktorskim jak jej filmowy partner. Niestety w roli Julie nie do końca się sprawdziła, była oczywiście czarująca i ładna, ale sztuczność i nienaturalność języka najbardziej widoczna była w jej kwestiach, dało się odczuć, że nie do końca potrafiła się odnaleźć w tej formule.

Aktorom niestety nie udało się przekonać mnie do swoich postaci. Podczas oglądania filmu doszedłem do wniosku, że moje przejęcie losami bohaterów wynika bardziej z magii samej opowieści, niż z umiejętności aktorskich głównych bohaterów. Romeo był chwilami pozbawiony wyrazu, a w Julie, jak już wspomniałem, raził brak autentyzmu. Ale za to wszelkie niedoskonałosci w doborze głównej pary rekompensowały dwie inne wybitne aktorsko persony. Jon Leguizamo jako Tybalt i Herold Perrineau Jr. jako Mercutio byli po prostu idealni. Od Leguizamo wprost biła charyzma, niczym od Daniela Day-Lewisa w „Gangach Nowego Jorku”. Kradł innym aktorom film w każdej wspólnej scenie. DiCaprio był jedynie jego cieniem, celem do którego mógł wygłaszać swoje kwestie.

Z kolei Perrineau jest największym eksperymentem reżysera w tym filmie. Przedstawienie Mercutio jako czarnego faceta o skłonnościach transwestyty, wymagało sporej odwagi i przewrotności. I za ten element najczęściej reżyserowi dstawało się od krytyki. Sądzę jednak, że aktor stworzył na tyle ciekawą osobowość, że wszelkie ustępstwa od oryginału są jak najbardziej do przyjęcia.

Romeo i Julia
Romeo i Julia
Romeo i Julia

Osobną sprawą w filmie jest muzyka, która jest po prostu wspaniała. Pamiętam, jakim powodzeniem cieszyła się w czasach, gdy film wchodził do kin, a kawałek The Cardigans do dzisiaj jest jedną z moich ulubionych piosenek o miłości.

„Serce najtwardsze jednakże rozczuli smutna historia Romea i Julii”. Takie są ostatnie słowa w filmie i nie godzi mi się z nimi nie zgodzić. Mimo, że historia jest mi świetnie znana, za każdym razem podświadomie liczę, że bohaterom uda się pokonać swoje okrutne przeznaczenie. Że otrzymają trochę więcej czasu potrzebnego do nacieszenia się swoją miłością. Jednakże w filmie przez cały czas widzimy kolejne znaki, przypominające o nieuchronnym przeznaczeniu. Luhrman jakby celowo drwi z bohaterów, ciągle podsuwając różne sytuacje mogące zmienić kierunek ich losów. Jednak nad kochankami wisi najwyraźniej fatum, z którym nie sposób wygrać. Romeo nie zauważa listu, listonosz dociera do jego domu w chwili gdy ten już odjeżdża, Julia dosłownie o sekundy za późno daje oznaki życia. Przez te wszystkie zabiegi w widzu tkwi nieustannie nadzieja na to, że tym razem ta historia potoczy się innym torem. Niestety kochankom po raz kolejny nie dane jest być razem. Oczywiście faktem jest, że gdyby nie tragizm tej opowieści, o dwójce kochanków nigdy nie usłyszałby cały świat. Ale czyż to nie naturalne, że pragniemy szczęścia dla bohaterów, którzy gotowi byli poświęcić wszystko dla swojej miłości ?

Podsumowując „Romeo i Julia” to kawał świetnego kina. Zawiera jednak pewne niedociągnięcia, które nie pozwalają mi z czystym sumieniem wystawić mu maksymalnej noty. Na szczęście za dzieło kompletne można nazwać późniejszy obraz tego reżysera – „Moulin Rouge!”. Luhrman wykorzystał w nim wszystko co najlepsze w „Romeo i Julii” – łącznie z Jonem Leguizamo – odrzucając jednocześnie słabe elementy. I choćby z tego powodu, traktując „Romeo i Julię” jako materiał ćwiczebny przed stworzeniem największego dzieła tego reżysera, będę miał dla tego filmu wielki szacunek. Ale nawet jeżeli zapomnimy o późniejszych dokonaniach Luhrmana, wciąż będziemy mieli do czynienia z dziełem wspaniałym, oryginalnym, do którego bardzo chętnie będę wracał raz na jakiś czas.

Romeo i Julia

Komentarze (5) do artykułu “Romeo i Julia (Romeo+Juliet) – Romeo must die”

  • Fanka Romea i Julii!!!!.... . pisze:

    Film Jest Super!!!!Bardzo Dobrze Dobrani Aktorzy!!!! Śliczna Historia….!!!! .  Cytuj

  • Rafallo pisze:

    Film był ciekawy i interesujący. Nie sądziłem, że można nakręci coś takiego z dramatu szekspira. xD Kończąc dodam, że DiCaprio zagrał tutaj lepiej niż w TYTANIKU.xD  Cytuj

  • Marzenka pisze:

    Film ciekawy, lecz nie pasują tutaj te dialogi. Scenografia, kostiumy są tutaj takie nowoczesne a scenariusz został w starym języku. Gra aktorska była fantastyczna ;) Ogólnie mówiąc film był wciągający.  Cytuj

  • polusia pisze:

    ja myślę że był świetny ; )

    Film ciekawy, lecz nie pasują tutaj te dialogi. Scenografia, kostiumy są tutaj takie nowoczesne a scenariusz został w starym języku.

    i w tym się z Tobą nie zgodzę ; ) uważam , że dobrze zrobili , że zostawili tekst w starym języku , ponieważ gdyby tekst był nowoczesny to nie pozostałoby prawie nic z dzieła Szekspira ; ) zostałby tylko wątek ; ) oczywiście miłość romea i juli jest najważniejsza , ale… ; D  Cytuj

  • Dramatorka pisze:

    Obejrzałam ten film na lekcji polskiego i z przykrościa stwierdzam, że był fatalny. Wątki erotyczne i ciągłe pocałunki tylko mnie obrzydzały. Nie popieram unowocześciania starych filmów na jakieś XX-wieczne filmy akcji. Dialogi zachowane z orginalnego dramatu tragicznie kontrastują z nowoczesnością! Do wszystkiego podchodzę z tej lepszej strony, ale tutaj poprostu nie mam nic dobrago do napisania!  Cytuj

Skomentuj (Ustaw swój awatar)

Polski tytuł: Romeo i Julia
Oryginalny tytuł: Romeo+Juliet
Kraj: USA
Rok:
Czas trwania: 120 minut
Reżyseria:
Scenariusz:

Zdjęcia:
Muzyka:


Montaż:
Obsada:
Romeo
Julia
Sampson
Benvolio
Gregory
Fulgencio Capulet
Ted Montague
Tybalt
Petruchio
Caroline Montague
Ocena:  7/10
Oceń ten film na Filmaster.pl!