Iron Man 2 (Iron Man 2) – Człowiek w żelaznej puszce

Kategoria: Recenzje

Z sequelami bywa różnie. Jedne zostają popełnione w przeświadczeniu, że skoro poprzednik odniósł sukces, to spragniony kontynuacji widz kupi teraz wszystko – byle z grubsza przypominało oryginał. Są też „ciągi dalsze”, których twórcy starają się dopracować formułę, eksponując głównie te aspekty pierwowzoru, które poprzednim razem podobały się wszystkim najbardziej. Zdarzają się jednak i filmy takie jak „Iron Man 2”, które trudno jednoznacznie zaklasyfikować do którejś ze wspomnianych grup. Z jednej strony są one – jakże oczywistą – kontynuacją hitu, nie sposób więc nie oprzeć ich na sprawdzonych patentach. Z drugiej jednak okazuje się, iż sprawdzone patenty – choćby same w sobie nadal nie najgorsze – za kolejnym razem nie robią już takiego wrażenia.

Od konferencji prasowej, podczas której Tony Stark przyznał się do bycia Iron Manem, minęło pół roku. W tym czasie miliarder niewiele się zmienił – nadal jest salonowym wyjadaczem, uwielbiającym skupiać na sobie uwagę. Problem w tym, że mają na niego oko nie tylko tłumy wielbicieli na całym świecie, ale i ludzie, którym samozwańczy stróż globalnego porządku zaczyna przeszkadzać. Rząd Stanów Zjednoczonych chce odebrać Starkowi jego wynalazki, nie mówiąc już tym, że pojawiają się ludzie, którzy chcieliby sprawić, by potentat zniknął z powierzchni ziemi. Najlepiej w nieprzyjemnych okolicznościach.

Na pierwszy rzut okaz z drugim „Iron Manem” wszystko jest w porządku. Twórcy odrobili pracę domową naprawdę solidnie – film jest zabawny, wypełniony atrakcjami i na ogół nie obraża inteligencji widza chcącego odprężyć się przy niezobowiązującym kinie. Sceny akcji może i są efektowniejsze niż poprzednio, ale i tutaj nie zdominowały fabuły, która ponownie zdaje się skupiać raczej na relacjach między bohaterami. Co najwyżej szkoda, iż chemia między nimi nie jest już tak odczuwalna jak w „jedynce”. Natomiast gdy coś już zaczyna się w tym filmie dziać, to dzieje się pełną parą. Wystarczy zerknąć na widowiskową scenę na torze wyścigowym, która ze względu na niecodzienne umiejscowienie zapada w pamięć bardziej niż sam finał. Obsadowo również jest całkiem barwnie – Downey Jr. udowadnia, że do roli Starka został wprost stworzony, Mickey Rourke tworzy przerysowany, ale dość ciekawy czarny charakter, a Sam Rockwell prawie kradnie im show jako antypatyczny karierowicz.

W czym więc problem? We wtórności. Pierwszy „Iron Man” zrobił furorę, gdyż pojawił się niemal znikąd i okazał się być filmem świeżym i dużo lepszym, niż się spodziewano. Kontynuacja, poruszając się utartym szlakiem, nie ma szans ani na świeżość, ani na zaskoczenie. Rzecz jasna żaden z tego zarzut, niemniej podczas seansu trudno chwilami oprzeć się wrażeniu, że oto dostaliśmy dokładnie to samo w odrobinę tylko zmienionym opakowaniu. I owszem, prezent taki otwiera się z przyjemnością, ale gdy już dotrze się do sedna, zadowolenie miesza się z odrobiną niedosytu. Oczywiście nie ma nic złego w powielaniu wypróbowanych chwytów – gorzej, że wraz z repetą najwyraźniej gdzieś ulotniła się część magii.

By jednak zanadto nie marudzić, trzeba uczciwie przyznać, iż „Iron Man 2” dostarcza przyzwoitej rozrywki. Może nie ma już tego posmaku wielkiej przygody, może nie bawi tak jak poprzednio, ale choćby sama werwa, z jaką został zagrany sprawia, iż ponownie nie sposób nie poczuć doń sympatii. Czego by nie mówić, czasem nadal lubimy te melodie, które już znamy.

Komentarze (2) do artykułu “Iron Man 2 (Iron Man 2) – Człowiek w żelaznej puszce”

  • Mr. ?? pisze:

    Jak dla mnie zabrakło czarnego charakteru który by nieźle dokopał Starkowi / Iron Manowi kogoś takiego jak Mandarin, Modok, Ezekiel Stane, Nefaria (który jest przeciwnikiem Avengers), Ultimo czy Fin Fang Foom.
    Jest Ivan Vanko (Rourke) ale jest on za słaby i w finale daje się on dość łatwo pokonać. Jest antypatyczny karierowicz Justin Hammer niestety wielu robi go w wała Tony Stark, Ivan, nawet Pepper której poprzysiągł zemstę.
    Niestety martwi mnie to co chce zrobić z Mandarinem Favreau w Iron Manie 3 gdyż uznał on że Mandarin nadczłowiek z dziesięcioma magicznymi pierścieniami nie pasuje do realistycznego świata filmowego Iron Mana i chce zrobić z Mandarina człowieka z technologicznymi pierścieniami itp. Ja jestem temu przeciwny bo Mandarin jest wyjątkowym przeciwnikiem Iron Mana a nie jakimś łotrem z techno zabawkami typu Beetle, Spymaster, Ghost, Controller, Titanium Man, Cobalt Man, Firepower czy Crimson Dynamo. O dziwo Favreau nie ma nic przeciwko by w świecie Iron Mana pojawili się Hulk, Thor, Kapitan Ameryka oraz Avengers a później też Doktor Strange z którym film Marvel chce zrobić po Avengers.  Cytuj

Skomentuj (Ustaw swój awatar)

Polski tytuł: Iron Man 2
Oryginalny tytuł: Iron Man 2
Kraj: USA
Rok:
Czas trwania: 124 minut
Reżyseria:
Scenariusz:
Zdjęcia:
Muzyka:
Obsada:
Tony Stark / Iron Man
Podpułkownik James 'Rhodey' Rhodes / War Machine
Natasha Romanoff / Czarna Wdowa
Pepper Potts
Justin Hammer
Ivan Vanko / Whiplash
Nick Fury
Agent Coulson
Howard Stark
Happy Hogan
Ocena:  4/6
Oceń ten film na Filmaster.pl!