Dracula 3000 (Dracula 3000) – The horror. The horror.

Kategoria: Recenzje
Dracula 3000
Dracula 3000
Dracula 3000

Wyobraźcie sobie przestrzeń tak głęboką i ciemną, że nie dociera tam światło słoneczne. Kosmiczną przestrzeń mam na myśli. Tak zimną, mroczną i przerażającą, że nawet ciarki nie mają odwagi przejść po plecach. A w przestrzeni tej wrak międzygwiezdnego transportowca, skrzętnie przeszukiwany przez grupę śmiałków. Nasi bohaterowie trafiają na zasuszone zwłoki oraz magazyn pełen tajemniczych, spowitych mgłą przedmiotów. I jeszcze na coś, na co nie byli przygotowani. To śmierć we własnej osobie, koszmar na jawie, personifikacja zła, bestia z legend pradawnych, piąty Jeździec Apokalipsy. To Ob…Orlock? Kim do diaska jest Orlock? Bladym jegomościem z nierównym zgryzem. Odzianym w gustowną pelerynę i biały szaliczek. Nie, on nie ma nic wspólnego z Almodovarem. To wampir. I zaczyna gryźć kogo popadnie, jak na wampira przystało. Nasi dzielni kosmiczni eksploratorzy nie mają wyjścia – muszą się bronić!

Trzeba przyznać, że „Dracula 3000” to niezwykle zgrabne połączenie wielu nurtów w kinematografii, siłą rzeczy przesycone niesamowitą wręcz ilością cytatów i odwołań. Przede wszystkim film stanowi połączenie dwóch bardzo silnych trendów panujących w kinie grozy. Po pierwsze, gdy scenarzystę dopadnie kryzys twórczy, a kolejna część ambitnej serii filmów grozy powstać musi, sięga on po jakiś sprawdzony patent. Dla przykładu wysyła ulubione monstrum w kosmos, aby tam siało postrach, wypruwało flaki i generalnie dobrze się bawiło przy akompaniamencie krzyków i jęków swych ofiar. Jason Voorhees, Pinhead, Karzeł – wszyscy oni zaliczyli występy w tejże scenerii, więc czas przyszedł na najstraszniejszego ze strasznych – Hrabiego Zębatego. Trendem drugim jest chwalebne czerpanie z klasyków tzw. survival-horroru. „Potwór z Czarnej Laguny„, a później „Obcy” ustanowiły kanon, którego po prostu wypada się trzymać. Twórcy „Draculi 3000″ trzymali się go na tyle, że postanowili dokonać jedynie delikatnych przeróbek w scenariuszu „Obcego”. W miejsce słów „Obcy” wpisali „Dracula”, zaś „jaja” zostały przemianowane na „‘trumny”. Jest to posunięcie o tyle odważne, co rewolucyjne. Widzowie ponownie mają okazję cieszyć się ulubioną historią, lecz opowiedzianą w nowy, świeży sposób.

Dracula 3000
Dracula 3000
Dracula 3000
Dracula 3000
Dracula 3000

„Dracula 3000″ to film niebywale teatralny i skupiony na psychologicznych niuansach, tak że kilka słów odnośnie obsady jest jak najbardziej wskazane. Rzadko zdarza się, by obrazy niszowe gromadziły tak wiele znakomitych, znanych osobistości. Jest więc znany z kultowych „Żołnierzy kosmosu” Casper Van Dien, wcielający się w rolę kapitana Van Helsinga. Jest to postać o marmurowej mimice, ze spokojem wydająca rozkazy – przywódca idealny. Potrafi zachować pokerową twarz nawet wtedy, gdy okazuje się, że jego pierwszy oficer to szpiegujący załogę android. Aurora Ash (Erika Eleniak), bo o niej mowa, to postać nawiązująca do archetypu kobiety-wojownika. Eleniak jest tak twarda, nieugięta, a przy tym nieziemsko seksowna, że zostawia całą feministyczną konkurencję spod znaku lateksu lata świetlne za sobą. Dzielnie dotrzymuje jej kroku, równie znakomita, Alexandra Kamp w roli pokładowej stażystki. Jak nakazuje tradycja, w każdej ekipie tudzież zbiorowości musi pojawić się czynnik równoważący i wprowadzający element zen. Tutaj jest to postać poruszającego się na tysiącletnim wózku inwalidzkim Profesora, z maestrią odegrana przez znanego i cenionego Granta Swanby. Czy o fenomenalnym, wielkim jak stodoła Tommym „Tiny” Listerze trzeba wspominać? W jego wypadku wystarczy sama obecność na ekranie. Warto też odnotować wśród obsady obecność żywej legendy, człowieka znanego z takich klasyków jak „Spermula” czy „Dr. Jekyll i jego kobiety„. Panie i panowie, mamy XXI wiek, a Udo Kier nie chce się zestarzeć. Klasa sama w sobie.

Podobnie jest z odtwórcą roli hrabiego, Langleyem Kirkwoodem. Jego Orlock to esencja wampirzego magnetyzmu, jedna z lepszych interpretacji postaci Draculi w dziejach kina. Bela Lugosi, Christopher Lee, Gary Oldman – Kirkwood dzięki tej roli znalazł się w naprawdę doborowym towarzystwie. Mimo wszystkich zachwytów nad resztą obsady trzeba jednak przyznać, że zdecydowanie bryluje bóg gangsta rapu, Coolio. Balansując na granicy geniuszu i szaleństwa, w perfekcyjny sposób ukazuje dualizm ludzkiej natury. Bohater przez niego kreowany to kultywujący prastary zwyczaj palenia ziółek ziomal, który z miejsca budzi naszą sympatię, zaś wampir, którym się staje, to budząca lęk, nietuzinkowa postać. Ekspresyjna kreacja, obalająca mit krwiopijcy jako osobnika pozbawionego poczucia humoru, pozostaje na długo w pamięci.

Ciekawym zamysłem reżysera jest sposób kreacji świata przedstawionego w „Dracula 3000″. W opozycji do rozbuchanych, hollywoodzkich dekoracji i epatowania efektami specjalnymi, reżyser użył metaforycznych wręcz środków, mając na celu wyeksponowanie relacji zachodzących między bohaterami. Wnętrza statków to nie mniej, nie więcej, a hale fabryczne, zaś zaawansowane komputery obsługiwane są dźwigniami i przełącznikami. Bez wątpienia jest to wyraz sprzeciwu wobec fetyszyzacji techniki, ale też nawiązanie do złotych lat kina s-f, kiedy to zwykłe radio dzięki wizji reżysera mogło urosnąć do rangi międzygalaktycznego komunikatora. Bo fantastyka to siła wyobraźni, czego nie mogą pojąć komputerowe gnomy ze Śwętodrzewiska, hodujące w swych pudełkach kolejne i kolejne mary i zjawy, a tracące kontakt z prawdziwym duchem s-f!

Potrzeba nam więcej kina świeżego, intertekstualnego, a przy tym rozrywkowego. „Dracula 3000″ jest takim filmem właśnie, toteż ocena nie mogła być inna. Dodatkowy punkt za plakacik. Gorąco polecam każdemu!

Skomentuj (Ustaw swój awatar)

Polski tytuł: Dracula 3000
Oryginalny tytuł: Dracula 3000
Kraj: USA
RPA
Rok:
Czas trwania: 86 minut
Reżyseria:
Scenariusz:

Zdjęcia:
Muzyka:
Montaż:
Obsada:
kpt. Abraham Van Helsing
Aurora Ash
187
Mina Murry
Arthur "Profesor" Holmwood
Orlock
Humvee
kpt. Varna
Ocena:  1/10
Oceń ten film na Filmaster.pl!