![]() |
![]() |
![]() |
BRZYDKI
Trzech mężczyzn, najprawdopodobniej łowców głów, spotyka się w jakiejś zapadłej dziurze na Dzikim Zachodzie. Po nawiązaniu wzrokowego porozumienia wpadają z nabitymi rewolwerami do baru. Po kilku sekundach i pięciu wystrzałach przez okno z impetem wypada czwarty mężczyzna, Ten Brzydki. Tuco Benedito Pacifico Juan(Eli Wallach) jest znakomitym strzelcem, urodzonym cwaniaczkiem, a przede wszystkim zdradzieckim, dbającym tylko o własne interesy oszustem. Poszukiwany w wielu stanach za przeróżne mniej lub bardziej ohydne uczynki jest łakomym kąskiem dla łowców głów. Pewnego razu los się jednak do niego uśmiecha i poznaje on sekret, który może mu pomóc w zdobyciu 200 tyś. dolarów. Niefortunnie dla niego zna jedynie połowę sekretu, druga jest znana osobie, która do niedawno była jego wrogiem…
ZŁY
Mała farma prowadzona przez nieliczną rodzinę gdzieś na prerii. Pewnego dnia zjawia się tam samotny jeździec, Ten Zły. Mężczyzna po zamienieniu kilku słów z głową rodziny z zimnym spokojem zabija ojca oraz biegnącego mu na ratunek syna. To Angel Eyes Sentenza(Lee Van Cleef), zły do szpiku kości drań, który wprawdzie nie daje się przepłacić ofierze i wykonuje swoje zadanie, ale później jego pokręcona moralność nakazuje mu zabić swojego zleceniodawcę traktując go jako nowe zlecenie. Fakt, że osoba która zadanie to zleciła, zginęła z jego rąk na farmie, w niczym mu nie przeszkadza. W wyniku tych wypadków Angel Eyes dowiaduje się o istnieniu kryjówki, w której ukryte jest 200 tys. dolarów. Zna jedynie fałszywe nazwisko osoby, która schowała pieniądze, jednak to nie jest dla niego problemem, gdyż w tropieniu osób nie ma sobie równych…
DOBRY
Tuco pędzi na swoim koniu przez pustkowia zapewne w poszukiwaniu nowej draki. Zostaje nagle zaatakowany i otoczony przez trzech łowców głów. Jego los wydaje się przesądzony, gdy nagle zjawia się tajemniczy mężczyzna, Ten Dobry. Samotny łowca głów bez imienia, znany przez niektórych jako Blondie(Clint Eastwood). Zabija bez mrugnięcia okiem niedoszłych szczęśliwych odbiorców nagrody za głowę Tuca, po czym samemu zabiera go związanego i złorzeczącego na wszystko i wszystkich do biura szeryfa w najbliższym mieście. To jednak nie koniec ich znajomości, ponieważ w chwili egzekucji Blondie odbija swoją „ofiarę” po czym dzieli się z nią połową wygranej. Ten schemat działa jeszcze przez jakiś czas, jednak kończy się równie szybko, jak się zaczął porzuceniem Tuca na pustyni. Od tej pory Tuco staje się śmiertelnym wrogiem Blondiego, a przynajmniej do chwili, gdy ten poznaje drugą połowę pewnego sekretu…
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
„Dobry, zły i brzydki” jest ostatnią częścią tzw. „dolarowej trylogii” Sergio Leone. W tym ponad dwugodzinnym obrazie reżyser zawarł historię wprawdzie wolno się rozkręcającą, ale za to sukcesywnie przez cały film podsycającą w widzu napięcie aż do kulminacyjnego momentu w finale. W wielkim skrócie film opowiada o trzech mężczyznach i poszukiwanym przez nich skarbie. Jednak droga do niego niewątpliwie nie okaże się prostą i zawierać będzie kilka zaskakujących, ale na szczęście nie sprawiających wrażenia wymuszonych, rozwiązań fabularnych.
Wbrew temu co można by sądzić po tytule, trzej główni bohaterowie są do siebie niezwykle podobni. Każdy jest samotnym wilkiem, gotowym porzucić swój status samotnika tylko dla własnej korzyści, do swoich towarzyszy podchodzą z nieufnością i bezpardonowo wzajemnie się zdradzają. Tytułowe przydomki świetnie oddają ich charaktery, ale są pewnym uproszczeniem, ponieważ tak naprawdę nie ma wśród nich osoby prawdziwie dobrej. Na tle pozostałej dwójki Blondie wykazuje się rzecz jasna największą uczciwością i daleko mu do wyrachowania Angel Eyes i fałszywości Tuco. Jednak jego działaniom daleko do moralności, o praworządności nie wspominając. Blondie żyje w trudnych czasach, w których za najmniejsze przewinienie można zarobić kulkę i jedynym sposobem przeżycia jest dopasowanie się, co oznacza konieczność stosowania przemocy, oszustwa i zdrady. Oczywiście, jeżeli chce się zachować status samotnego jeźdźca i żyć przy tym na przyzwoitym poziomie materialnym.
Pomiędzy trzema bohaterami przez cały film tworzą się chwilowe sojusze, spółki i porozumienia. Jednak wszystkie te układy są niezwykle kruche i przy byle okazji pękają niczym bańka mydlana. Każdy z mężczyzn jest samotnym kojotem dopasowującym się do sytuacji i wybierającym najbardziej korzystny dla siebie scenariusz. Jeżeli oznacza to nieszczęście dla „sojuszników”, jest to wpisane w ryzyko, które on jest gotów zaakceptować. Kulminacją ich wzajemnych relacji jest rzecz jasna finałowe spotkanie na cmentarzu, gdzie dochodzi do rozstrzygającego pojedynku. Przez oddalenie się od schematyzmu psychologicznego swoich bohaterów, Leone uczynił tę scenę niezwykle interesującą. Widz pomimo znajomości reguł gatunku i pewnych szablonowych rozwiązań filmowych nie jest do samego końca pewien, jak cała sprawa zostanie rozwiązana i która z postaci okaże się zwycięzcą. Długie mierzenie się wzrokiem, które jest jakże charakterystycznym elementem w westernach Leone, niemiłosiernie potęguje napięcie w tym finałowym pojedynku.
Pisząc o filmach Leone, grzechem byłoby nie wspomnieć choćby słowem o muzyce tworzonej przez jego nadwornego kompozytora Ennio Morricone. Tym razem charakterystycznym motywem przewijającym się przez cały film jest utwór nieodparcie kojarzący się z wyciem kojotów. Zważając na osoby głównych bohaterów był to pomysł niezwykle trafiony, a motyw ten, choć przewijający się przez cały film, poddawany przeróżnym aranżacjom nie wywołuje znużenia. Muzyka z filmu „Dobry, zły i brzydki” jest jednym z najlepszych soundtracków napisanych przez Morricone na potrzeby westernu.
Filmem tym Leone po raz kolejny pokazał swoją reżyserską klasę i udowodnił, że w robieniu westernów nie ma sobie równych. Jeżeli ktoś jeszcze wątpił w to po tym filmie, to dwa lata później reżyser rozwiał wszelkie wątpliwości tworząc wspaniałe „Dawno temu na dzikim zachodzie”.














9/10
Oceń ten film na Filmaster.pl!