Cube (Cube) – Przemoc do kwadratu

Kategoria: Recenzje
Cube

Szóstka obcych sobie ludzi budzi się w tajemniczej budowli składającej się z połączonych ze sobą sześcianów. Szybko okazuje się że w niektórych pomieszczeniach ukryte są różne wymyślne pułapki, mogące przyprawić o utratę głowy. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Bohaterowie szybko jednak odkrywają, że zostali wybrani według pewnego klucza. Każdy z nich pełni pewną funkcję w grupie, a sprawne połączenie ich umiejętności powinno im pomóc w wydostaniu się z więzienia.

Film rozpoczyna pełna napięcia scena przebudzenia tajemniczego mężczyzny w jednym z pomieszczeń. Obserwujemy jego poczynania, towarzysząc w wędrówce przez kolejne lokacje. Przez cały czas, pomimo pozornego spokoju i bezpieczeństwa atmosfera jest gęsta od napięcia, widz podskórnie odczuwa że coś musi się wydarzyć. Mężczyzna dociera do następnej komory i gdy wydaje się że po raz kolejny przejdzie spokojnie dalej, zostaje przecięty na wiele kawałków przez metalową kratkę. Ukazane jest to na tyle sugestywnie, że widz przez jeszcze długi czas pozostaje w szoku.

Cube„, jeden z najbardziej niesamowitych filmów w roku 1997. Powstał przy wykorzystaniu naprawdę minimalnych środków finansowych. Wszystkie ujęcia były kręcone w jednym pomieszczeniu, zdjęcia nakręcono w niecały miesiąc w opuszczonym magazynie w Toronto. Efekty stworzono na komputerach pożyczonych od firmy reklamowej, której spodobał się scenariusz. Zadziwiające, że przy wykorzystaniu tak skromnych(jak na dzisiejsze standardy) środków zrobiono tak niesamowity obraz. Film do dziś ma grono swoich wiernych wielbicieli, doceniana jest jego oryginalność, a przecież na pozór historia ta jest w gruncie rzeczy banalna i przewidywalna, więc cóż on takiego w sobie ma?

Przede wszystkim niezwykły powiew świeżości, po coraz to bardziej rozbuchanych produkcjach pełnych komputerowych stworów, tajemniczych planet i wielkich katastrof na skalę światową. Pokazano widzowi, że film fantastyczny równie dobrze można umieścić w kameralnej atmosferze. Reżyser przedstawił naprawdę ciekawy pomysł bez szarżowania efektami komputerowymi. Udowodniono, że fabuła nie musi się opierać na pseudo-naukowym bełkocie, lecz na rzeczywistych, istniejących naprawdę zasadach matematycznych. Inna sprawa, że dla wielu widzów rozmowy dotyczące liczb pierwszych brzmiały równie bełkotliwie jak te wcześniej wspomniane. Nawet samych scen pokazujących działanie obecnych w sześcianie pułapek nie ma za wiele. Nie przeszkadza to jednak widzowi trwać w nieustannym strachu. Przez cały czas odczuwamy napięcie, zastanawiamy się czy tym razem pomieszczenie jest wolne od pułapek. Klniemy w duchu na bohaterów, beztrosko wskakujących do kolejnych komór bez uprzedniego upewnienia się, czy na pewno są „czyste”. Gdy w końcu wydaje się, że znaleziono prawidłowość z jaką pojawiają się niepożądane pomieszczenia, oddychamy z ulgą, ciesząc się wraz z bohaterami. W scenie gdy pojawiają się promienie słońca, przebijające się przez jedną z komór, odczuwamy radość nie mniejszą, niż uwięzieni nieszczęśnicy. Wiemy, że to już koniec, że już za chwilę koszmar się skończy. Niestety jak to w życiu bywa, nie wszystko kończy się tak, jak byśmy sobie tego życzyli.

Cube

Istotna w budowaniu atmosfery filmu jest uwięziona w sześcianie grupa obcych sobie ludzi. Składa się na nią sześć dobrze zarysowanych pod względem psychologicznym postaci. Bohaterów nie będących kolejnymi „manekinami”, które w chwilę po nagłym zejściu z tego świata zostają zapomniane przez widza. Są to barwne postacie, zagrane wprawdzie bez rewelacji, ale na przyzwoitym poziomie. Każda z nich ma swoją historię, którą poznajemy w mniejszym lub większym stopniu. Każda ma też określoną rolę w grupie. Jedni są żeby zagrzewać towarzyszy do boju, inni żeby obliczać skomplikowane wzory bądź też przeprowadzić grupę przez pomieszczenia z pułapkami. Spójrzmy więc kto wchodzi w skład grupy. Mamy policjanta, pełnego tłumionej w sobie złości furiata, gotowego uczynić wszystko żeby przeżyć. Studentkę nauk ścisłych, bardzo sprytną i mądrą osobę. Pielęgniarkę, paranoiczkę, głęboko przekonaną że za wszystkim stoi rząd. Urzędnika, pełnego cynizmu gościa, który tylko na pozór znalazł się w tej grupie przypadkiem. Recydywistę, specjalistę od ucieczek z zakładów karnych. Listę zamyka osoba chora na autyzm, upośledzony człowiek, o którym dowiadujemy się najmniej. Każdy bohater postawiony w tej ekstremalnej sytuacji pokazuje swój prawdziwy charakter i ukryte cechy wewnętrzne, jak i umiejętności których byśmy się po nim nie spodziewali. Zdecydowanie niektórzy bohaterowie potrafią zaskoczyć okazując się zupełnie innymi osobami niż przypuszczaliśmy na początku. Co ciekawe wszyscy bohaterowie mają imiona pochodzące od nazw więzień. Quentin(San Quentin, Kalifornia), Holloway(Anglia), Alderson(Alderson, Zachodnia Virginia, USA), Rennes(Francja), Kazan(Rosja), Leaven i Worth(Leavenworth, Kansas, USA).

Cały film zrealizowany jest bardzo minimalistycznie: niezwykle oszczędna scenografia, na pozór spokojna, wolno rozwijająca się fabuła potrafiąca jednak znienacka przyspieszyć i wiele rzeczy przedstawić w zupełnie innym świetle niż na początku. Nawet zakończenie wpisuje się w te założenia, nie wychodzi poza przyjęty na początku filmu schemat. Ma kompozycję otwartą, pozostawiającą widza wstrząśniętego, ale z pewnością bez uczucia niezaspokojenia. Muzyka nie jest nachalna, stanowi tło dla wydarzeń, jej zadaniem nie jest maskowanie niedociągnięć, lecz obrazowanie aktualnie dziejących się wydarzeń. Szczerze mówiąc przez większość filmu jest wręcz niezauważalna i dopiero na koniec, przy napisach końcowych hipnotyzuje widza patrzącego się w ekran i próbującego pojąć to czego doświadczył. Wszystkie te elementy składają się na niesamowity, wszechobecny w filmie klimat osaczenia i klaustrofobii.

Cube

Film próbuje zadawać pytania natury filozoficznej, dotyczące naszej odpowiedzialności społecznej : reżyser twierdzi że wszyscy jesteśmy w równym stopniu winni tego co się dzieje na świecie. Każdy z nas pilnuje jedynie swojego podwórka, nie wybiegamy myślami dalej niż poza swój określony pewnymi granicami świat i nie widzimy tego co się dzieje dookoła nas. Bohaterowie filmu w pewnym momencie uświadamiają sobie, że znaleźli się w tej sytuacji na skutek swojej krótkowzroczności. Najbardziej cyniczna w grupie osoba, przystawiona do muru otwiera innym oczy na prawdę. Okazuje się ona okrutna, grupa zdaje sobie sprawę z faktu, że tak naprawdę kompleks w którym się znaleźli, może się okazać zapomnianą inwestycją państwową. Obiektem o którym zapomniano, ponieważ tak było wygodniej urzędnikom działającym według podobnych jak bohaterowie zasad. Zasad mających na celu nie wykraczanie poza powierzone im zadania. Nie wchodzenie w kompetencje innych, ponieważ tak jest wygodniej. Niestety skutki tego mogą się okazać dla kogoś tragiczne, czego przykładem są właśnie nieszczęśnicy w filmie. Czyż nie każdy z nas działa według podobnych reguł? Naprawdę nieliczne jednostki próbują z tym walczyć, , jednak osoby takie określane są mianem dziwaków lub wścibskich. Osoby próbujące objąć rozumem większą całość najczęściej poddają się po pewnym czasie, zniechęcone tym co ujrzały, przerażone ogromem chaosu jaki nas otacza. W filmie przedstawione jest to jednak w zbyt płaskiej formie, sprawia wrażenie punktu odhaczonego w scenariuszu i szybko zostaje zapomniane na rzecz dalszej walki bohaterów z sześcianem.

Pomijając jednak ten nieco wymuszony wątek, film oferuje nam 90 minut, świetnego, pełnego klaustrofobicznej atmosfery thrillera sci-fi. Film wciąga widza od pierwszej do ostatniej sceny, nie pozwalając oderwać wzroku od ekranu. Wraz z bohaterami przeżywamy dramat odseparowania od świata zewnętrznego. Panowie inwestujący grube pieniądze w puste, bezwartościowe produkcje, pełne efektów komputerowych, powinni nauczyć się od Vincenzio Natali, że tworzenie filmu rozpoczyna się od stworzenia dobrego scenariusza oraz zbudowaniu atmosfery. Efekty i wszelkie inne ozdobniki stanowią jedynie tło i drugi plan dla poczynań bohaterów, a nie główną oś filmu. Życzyłbym sobie i innym entuzjastom sci-fi, większej ilości takich oryginalnych i świeżych pomysłów. Niestety w dzisiejszych czasach w tym gatunku filmowym coraz rzadziej zapomina się o efektach i stawia na klimat i oryginalność.

Skomentuj (Ustaw swój awatar)

Polski tytuł: Cube
Oryginalny tytuł: Cube
Kraj: Kanada
Rok:
Czas trwania: 90 minut
Reżyseria:
Scenariusz:

Zdjęcia:
Muzyka:
Montaż:
Obsada:
Leaven
Helen Holloway
David Worth
Kazan
Alderson
Rennes
Quentin
Ocena:  7/10
Oceń ten film na Filmaster.pl!