Swastyka (Swastika)

Kategoria: Era Nowe Horyzonty

Zdawać by się mogło, że faszyści zostali w kinie zaprezentowani na wszelkie możliwe sposoby i w każdym kontekście. Mieliśmy tabuny złych, psychopatycznych i żądnych żydowskiej/alianckiej krwi zbrodniarzy. Do tego garść dobrych bądź moralnie niejednoznacznych (relatywizm über alles). Przewijali się przez przeróżne gatunki filmowe, od najbardziej oczywistego, tzn. historycznego, poprzez kino przygody, letnie blockbustery, jesienno-zimowe dramaty puszczające oko w kierunku członków Akademii, horrory, sci-fi, melodramaty, komedie…  Na dużym ekranie spotkał ich Indiana Jones, Hellboy i demony rodem z Lovecrafta, niedawno musieli bronić się przed zombie, a na horyzoncie jawi się produkcja w której zobaczymy ich na księżycu. Jak więc widać faszyzm już demonizowano, trywializowano, ośmieszano, relatywizowano, analizowano. Zrobiono z nim praktycznie wszystko.  Na jedno się jednak mało kto poważył. Na pokazanie jego sympatycznej strony. Co więcej, pokazanie ludzkiej strony nie byle kogo, bo samej elity ówczesnej władzy z Führerem na czele.

Autor „Swastyki” już na wstępie prezentuje planszę informującą o jego intencjach, czyli chęci zwrócenia uwagi, że Hitler nie był jakimś mitycznym wcieleniem zła, tylko istotą z krwi i kości, która na długo przed rozpętaniem piekła II wojny światowej chodziła pośród ludzi i oprócz wygłaszania płomiennych przemów miała też rodzinę, bliskich i przyjaciół. Rzecz pozornie asekuracyjna i zbyteczna, ale mając na uwadze, że później już nie pada ani jedno słowo komentarza do tego, co widzimy na ekranie, można zrozumieć obawę reżysera o błędne zinterpretowanie filmu (do czego zresztą wielokrotnie dochodziło). Film jest dokumentem wykorzystującym archiwalne nagrania z lat 1933-39. Widzimy więc fragmenty filmów propagandowych, obrazujących życie społeczeństwa niemieckiego pod rządami nacjonalistycznej władzy. Społeczeństwa szczęśliwego, zapatrzonego w swojego wodza, histerycznie reagującego na jego osobę. A w tle wszechobecne swastyki. Początkowo wydawać się może, że Phillipe Mora chce w ten sposób przypominać o tym, co majaczy na horyzoncie. Szybko okazuje się jednak, że swastyka była ówcześnie po prostu wszechobecna. Na budynkach, urzędach, ubraniach, kostiumach kąpielowych, pojazdach, w ludzkich głowach. Mocno zapada w pamięć wypiek obwarzanków w jej kształcie oraz sceny umieszczenia jej na szczycie drzewka wigilijnego zamiast symbolu religijnego. Jakże wymowne.

Z tymi scenami sąsiadują prywatne nagrania z samym Führerem. Autor dotarł do prywatnych niemych nagrań Ewy Braun, wynajął specjalistów od czytania z ruchu warg, dograł w postsynchronach wypowiedzi, uzyskując efekt na tyle autentyczny, że sam Speer, jeden z „bohaterów” filmu, spytany o to, czy coś się nie zgadza,  był w stanie wskazać jedynie na lekką „chrypkę” w jego głosie, której w rzeczywistości nie miał. Rzecz fascynująca. Jak to ktoś napisał, „sympatyczni bohaterowie szykują wojnę, jakiej świat nie widział”. Mamy możliwość zobaczenia niejako od kuchni takich postaci jak Ribbentrop, Goering, Goebels, Speer, Braun, no i oczywiście sam Hitler. Widzimy ich zrelaksowanych, popijających kawę, żartujących, dyskutujących, bawiących się z dziećmi i psami, wypoczywających nad wodą i w rezydencjach górskich. Czy coś więcej z tego wynika? To już zależy od podejścia widza. Teza o ludzkiej stronie zła nie jest niczym oryginalnym, trzeba jednak pamiętać, że dokument pochodzi z 1973 roku. Wtedy po raz pierwszy publika zobaczyła zakopane głęboko w archiwach Pentagonu prywatne nagrania z życia Hitlera. Materiał i jego prezentacja (przypominam, żadnego komentarza z offu) jest na tyle oryginalny, fascynujący i pobudzający do refleksji, że trzy dekady od jego powstania wciąż potrafi złapać za gardło i nie puścić aż do samych napisów końcowych.

Komentarze (2) do artykułu “Swastyka (Swastika)”

  • Azgaroth pisze:

    Nic ciekawego do opisania nie było od 26? Bieda :)  Cytuj

  • Krzysztof Bogumilski - Tyler Durden pisze:

    Raczej brak energii na to, bo filmów wartych opisania aż nadto. Ale mam jeden niedokończony tekst w zanadrzu, tylko jeszcze nie wiem kiedy będę miał możliwość zabrania się za niego :)  Cytuj

Skomentuj (Ustaw swój awatar)

Polski tytuł: Swastyka
Oryginalny tytuł: Swastika
Kraj: Wielka Brytania
Rok:
Reżyseria:
Oceń ten film na Filmaster.pl!