<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Antychryst (Antichrist) &#8211; analiza: W raju Szatana</title>
	<atom:link href="http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/</link>
	<description>Tniemy rysie!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 19:53:56 +0100</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<item>
		<title>Autor: Iwona</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-1040</link>
		<dc:creator>Iwona</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Jul 2011 13:00:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-1040</guid>
		<description>Pomyślałam,że bohaterka mogła mieć zaburzenia psychiczne jeszcze przed wypadkiem synka.Swiadome zakładnie żle bucików.Nikt zdrowy raczej świadomie nie krzywdzi dziecka.Zachowań ludzi chorych psychicznie nie da sie wytłumaczyć.Jej mąż niby w sposób racjonalny ,ale poprzez miłość próbujący ją zrozumieć,uleczyć-jakże to przypomina toksyczny związek.Niestety miłość czasem nie wystarcza.Mąż bohaterki jest dla mnie symbolem walki o miłość,przegranej walki.To nie miłosć ,która góry przenosi.To miłość,która obija sie o skały rzeczywistości,umiera zdeptana bezsilnoscią.Film mocny,kontrowersyjny,bo obnażający ciemną stronę natury ale przede wszystkim czegos więcej: niezbadanej do końca psychiki,sfery emocjonalnej,duchowej człowieka.ktoś wspomniał,że bohaterka doskonale widziała jak jej synek wchodzi na okno-tak wiedziała co sie stanie.
Na samym szczycie listy jej mąż umieścił słowo- Ja.Bynajmniej nie chodziło o Niego.Napisał-Ja,ponieważ próbował wniknać w jej psychikę.Ona najbardziej bała się samej siebie.Ponieważ w każdym z nas istnieje element zła,jestesmy nie tylko światełkiem dla innych,możemy stac się katem.Możemy zrobic to świadomie,lub nieświadomie w przypadku choroby,która ogranicza nasza świadomość,w amoku,bez opamietania.Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pomyślałam,że bohaterka mogła mieć zaburzenia psychiczne jeszcze przed wypadkiem synka.Swiadome zakładnie żle bucików.Nikt zdrowy raczej świadomie nie krzywdzi dziecka.Zachowań ludzi chorych psychicznie nie da sie wytłumaczyć.Jej mąż niby w sposób racjonalny ,ale poprzez miłość próbujący ją zrozumieć,uleczyć-jakże to przypomina toksyczny związek.Niestety miłość czasem nie wystarcza.Mąż bohaterki jest dla mnie symbolem walki o miłość,przegranej walki.To nie miłosć ,która góry przenosi.To miłość,która obija sie o skały rzeczywistości,umiera zdeptana bezsilnoscią.Film mocny,kontrowersyjny,bo obnażający ciemną stronę natury ale przede wszystkim czegos więcej: niezbadanej do końca psychiki,sfery emocjonalnej,duchowej człowieka.ktoś wspomniał,że bohaterka doskonale widziała jak jej synek wchodzi na okno-tak wiedziała co sie stanie.<br />
Na samym szczycie listy jej mąż umieścił słowo- Ja.Bynajmniej nie chodziło o Niego.Napisał-Ja,ponieważ próbował wniknać w jej psychikę.Ona najbardziej bała się samej siebie.Ponieważ w każdym z nas istnieje element zła,jestesmy nie tylko światełkiem dla innych,możemy stac się katem.Możemy zrobic to świadomie,lub nieświadomie w przypadku choroby,która ogranicza nasza świadomość,w amoku,bez opamietania.Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pan Janek</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-929</link>
		<dc:creator>pan Janek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 14:18:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-929</guid>
		<description>w sumie, to każdy powinien mieć swoją własną interpretację. Choć ja sam się zastanawia, czasem nad tym czy przy Antychryście akurat nie dochodzi do nainterpretacji</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>w sumie, to każdy powinien mieć swoją własną interpretację. Choć ja sam się zastanawia, czasem nad tym czy przy Antychryście akurat nie dochodzi do nainterpretacji</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: denomino</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-922</link>
		<dc:creator>denomino</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Nov 2010 23:59:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-922</guid>
		<description>mala uwaga- mezczyzna nie napisal &#039;ja sama&#039; na szczycie piramidy lekow zony, tylko JA (ang. ME). To oznacza, ze kobieta obawiala sie mezczyzny, wlasnego meza i on w tamtym momencie zdal sobie z tego sprawe. Jesli, jak twierdzisz, ona mialaby sie bac sama siebie, brzmialo by to prawdopodobnie- &#039;herself&#039; albo moze &#039;she&#039;... na pewno nie napisalby ME (JA). Ogladalam oryginalna wersje jezykowa tego filmu i tak mi sie ten blad rzucil w oczy. Poza tym ciekawa interpretacja, najlepsza ze wszystkich ktore do tej pory czytalam. Pozdrawiam:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mala uwaga- mezczyzna nie napisal &#8216;ja sama&#8217; na szczycie piramidy lekow zony, tylko JA (ang. ME). To oznacza, ze kobieta obawiala sie mezczyzny, wlasnego meza i on w tamtym momencie zdal sobie z tego sprawe. Jesli, jak twierdzisz, ona mialaby sie bac sama siebie, brzmialo by to prawdopodobnie- &#8216;herself&#8217; albo moze &#8216;she&#8217;&#8230; na pewno nie napisalby ME (JA). Ogladalam oryginalna wersje jezykowa tego filmu i tak mi sie ten blad rzucil w oczy. Poza tym ciekawa interpretacja, najlepsza ze wszystkich ktore do tej pory czytalam. Pozdrawiam:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Luiza</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-868</link>
		<dc:creator>Luiza</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 12:42:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-868</guid>
		<description>Szczerze mówiąc słaba i niewiele mówiąca interpretacja, Marto. Dużo ładnych słów, ładnie ułożonych, niewiele treści. Czyli to na co większość ludzi najłatwiej się nabiera.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szczerze mówiąc słaba i niewiele mówiąca interpretacja, Marto. Dużo ładnych słów, ładnie ułożonych, niewiele treści. Czyli to na co większość ludzi najłatwiej się nabiera.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: balbia13</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-799</link>
		<dc:creator>balbia13</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 May 2010 12:18:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-799</guid>
		<description>Ja odniosłam wrażenie, że kobieta widziała jak dziecko wspina sie na okno i świadomie pozwoliła mu spaść, sama będąc w stanie rozkoszy. Jedna ze scen na końcu filmu by o tym świdczyła. Czy ktoś też tak to widział.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja odniosłam wrażenie, że kobieta widziała jak dziecko wspina sie na okno i świadomie pozwoliła mu spaść, sama będąc w stanie rozkoszy. Jedna ze scen na końcu filmu by o tym świdczyła. Czy ktoś też tak to widział.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: matt</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-780</link>
		<dc:creator>matt</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 20:20:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-780</guid>
		<description>Nie wiem, na ile wiara ma jakiekolwiek znaczenie w odbiorze filmu, jeśli jest się człowiekiem otwartym. Nie boję się jednak wyznać, że jestem katolem, a film uważam za jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, w minionym roku. Obejrzyj i sam uznaj, co jest gorsze ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem, na ile wiara ma jakiekolwiek znaczenie w odbiorze filmu, jeśli jest się człowiekiem otwartym. Nie boję się jednak wyznać, że jestem katolem, a film uważam za jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, w minionym roku. Obejrzyj i sam uznaj, co jest gorsze ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jeszczeniewidzialem</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-769</link>
		<dc:creator>jeszczeniewidzialem</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 18:07:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-769</guid>
		<description>Ciekawe komentarze na temat tego filmu. Sam jeszcze go nie widziałem, a bardzo chcę, ale po tych opiniach i świetnej analizie, troszkę mnie odpycha. Jeśli mógłbym prosić o odpowiedź, to lepiej obejrzeć, czy dać sobie spokój? A tak przy okazji, fajne tu opinie, ale, czy ktoś z was jest tu wierzący?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawe komentarze na temat tego filmu. Sam jeszcze go nie widziałem, a bardzo chcę, ale po tych opiniach i świetnej analizie, troszkę mnie odpycha. Jeśli mógłbym prosić o odpowiedź, to lepiej obejrzeć, czy dać sobie spokój? A tak przy okazji, fajne tu opinie, ale, czy ktoś z was jest tu wierzący?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pieprz</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-765</link>
		<dc:creator>Pieprz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Mar 2010 20:10:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-765</guid>
		<description>Interpretacja ciekawa, muszę przyznać. Sam film mi się nie podobał, od pewnego momentu był po prostu nieznośny, a jestem odporny na takie rzeczy, bo oglądałem takie filmy jak Begotten, Salo albo 120 dni Sodomy, Man behind the sun i wiele podobnych. To co odróżnia Antychrysta od wcześniej wymienionych to fakt, że reżyserzy tych drugich nie chcieli ukazywać żadnych głębokich treści, zmuszać do refleksji, pokazali co chcieli pokazać i tyle. Starałem się znaleźć jakieś głębsze przesłanie, ale nie mogłem się go doszukać. Może jestem ślepy, ale pomysł na ukrycie zła w cielesności jest po prostu chory. Jeszcze ta mizoginia, jestem facetem i na 99% szowinistą, ale dawno nie spotkałem się z czymś takim. Od sceny z przebijaniem nogi nie mogłem się doczekać aż Dafoe (sorry, ale muszę mieć imię albo nazwisko bohatera, nie mogę pisać On/Ona, dlatego wziąłem nazwisko aktora) zabije tę sukę. Jedynym zrozumiałym motywem byli dla mnie Trzej Nędzarze(Three Beggars). Najpierw jest smutek, później ból, rozpacz i w końcu jak mówi Gainsbourg, któreś z nich będzie musiało umrzeć kiedy przyjdą owi Trzej Nędzarze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Interpretacja ciekawa, muszę przyznać. Sam film mi się nie podobał, od pewnego momentu był po prostu nieznośny, a jestem odporny na takie rzeczy, bo oglądałem takie filmy jak Begotten, Salo albo 120 dni Sodomy, Man behind the sun i wiele podobnych. To co odróżnia Antychrysta od wcześniej wymienionych to fakt, że reżyserzy tych drugich nie chcieli ukazywać żadnych głębokich treści, zmuszać do refleksji, pokazali co chcieli pokazać i tyle. Starałem się znaleźć jakieś głębsze przesłanie, ale nie mogłem się go doszukać. Może jestem ślepy, ale pomysł na ukrycie zła w cielesności jest po prostu chory. Jeszcze ta mizoginia, jestem facetem i na 99% szowinistą, ale dawno nie spotkałem się z czymś takim. Od sceny z przebijaniem nogi nie mogłem się doczekać aż Dafoe (sorry, ale muszę mieć imię albo nazwisko bohatera, nie mogę pisać On/Ona, dlatego wziąłem nazwisko aktora) zabije tę sukę. Jedynym zrozumiałym motywem byli dla mnie Trzej Nędzarze(Three Beggars). Najpierw jest smutek, później ból, rozpacz i w końcu jak mówi Gainsbourg, któreś z nich będzie musiało umrzeć kiedy przyjdą owi Trzej Nędzarze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Hakamairi</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-751</link>
		<dc:creator>Hakamairi</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 15:47:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-751</guid>
		<description>Megan, te kobiety martwe to wynik przeszlych dzialan &#039;mezczyzny&#039; a kobiety bez twarzy, to przyszle. Moze po prostu ilosc szans zmarnowanych na osiagniecie doskonalosci  i symbol tego, ze walka trwa..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Megan, te kobiety martwe to wynik przeszlych dzialan &#8216;mezczyzny&#8217; a kobiety bez twarzy, to przyszle. Moze po prostu ilosc szans zmarnowanych na osiagniecie doskonalosci  i symbol tego, ze walka trwa..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Megan</title>
		<link>http://www.ofilmie.pl/analizy/antichrist/#comment-744</link>
		<dc:creator>Megan</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 10:38:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ofilmie.pl/?p=3901#comment-744</guid>
		<description>A epilog jak wytłumaczyć? Tłum kobiet bez twarzy mija bohatera. a ukazane ciała kobiece porozrzucane po lesie? O tym w analizie ani słowa. A ja nadal nie rozumiem...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A epilog jak wytłumaczyć? Tłum kobiet bez twarzy mija bohatera. a ukazane ciała kobiece porozrzucane po lesie? O tym w analizie ani słowa. A ja nadal nie rozumiem&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

