Sezon Nagród Filmowych 2009 – Ostatnia prosta
Sezon nagród jest już na ostatniej prostej. Wszystkie nagrody, które miałby być rozdane powędrowały już do uszczęśliwionych laureatów oprócz tej jednej najważniejszej. 7 marca Akademia Filmowa po raz 82. rozda Oscary. W tym roku głównymi graczami są "The Hurt Locker. W pułapce wojny", "Avatar" i "Bękarty Wojny". Postaram się przeanalizować kilka ważniejszych kategorii i spróbować dojść do wniosku, kto rzeczywiście otrzyma złotego rycerzyka.
The Hurt Locker. W pułapce wojny (The Hurt Locker) – dyskusja: Chcecie żyć wiecznie?
Pewnego wieczoru, wkrótce po premierze DVD filmu „The Hurt Locker. W pułapce wojny”, zagaiłem do Kolesia na Gadu Gadu, mając w pamięci drugą część jego opracowania na temat sezonu nagród filmowych 2009, w której w entuzjastycznych słowach chwalił dzieło Kathryn Bigelow, jednego z głównych kandydatów do tegorocznych Oscarów. Film podobał mi się, może nawet bardzo, ale coś mi zgrzytało… Nasz swobodny internetowy czat prędko nabrał kolorów i uzmysłowiłem sobie, że to całkiem ciekawy materiał do publikacji.
Avatar – analiza: Głosy z Pandory
W 1749 r. członkowie akademii w Dijon zadali pytanie: Czy odrodzenie sztuk i nauk przyczyniło się do poprawy obyczajów? Jan Jakub Rousseau odpowiedział na nie przecząco, zyskując sobie uznanie i ważne miejsce w historii filozofii. Oświeceniowy myśliciel przeciwstawił współczesnej mu cywilizacji ideał człowieka żyjącego w jedności z naturą i wolnego od kulturowej tresury. James Cameron w „Avatarze” podtrzymuje pesymistyczną ocenę wyników rozwoju ludzkiej cywilizacji.
Nine – Dziewięć (Nine) – Dziewięć na pięć
Kto się interesuje corocznym wyścigiem o złotego rycerza, ten zapewne pamięta, że w roku 2003 dominowało w nim „Chicago” z 12 nominacjami, które zakończyły się zgarnięciem sześciu statuetek, w tym za najlepszy film. O tym, czy słusznie, można by dyskutować. W moim prywatnym rankingu plasuje się w ścisłej czołówce ulubionych musicali i regularnie doń wracam.
Zdobyć Woodstock (Taking Woodstock) – Legenda od kuchni
Czy wiecie, że niewiele brakowało, by w zeszłym roku świat obchodził czterdziestą rocznicę słynnego festiwalu w Wallkill, nie w Woodstock? Tam bowiem, o kilkadziesiąt mil od Bethel w stanie Nowy Jork, miały pierwotnie odbyć się trzy dni muzyki, pokoju i miłości, legendarne dziś wydarzenie, które stało się jednocześnie ukoronowaniem i symbolem hipisowskiej kontrkultury, żywym znakiem magicznej Ery Wodnika.
Sherlock Holmes (Sherlock Holmes) – Detektyw na nowy wiek
Na nowy film Guya Ritchiego nie czekałem z niecierpliwością. Przefajnowany zwiastun zapowiadał bardzo małą zawartość Sherlocka w Sherlocku. Zamiast świeżego spojrzenia na słynnego bohatera można się było raczej spodziewać wariacji na temat „Piratów z Karaibów” w wiktoriańskim sztafażu. A jeśli tak, to czy nie lepiej całkowicie zrezygnować z nawiązania do literackiego pierwowzoru?
Bóg w kinie – subiektywny przegląd
Z tego, że niebanalnych filmów podejmujących się ukazania postaci Boga jest tak niewiele, zdałem sobie sprawę dopiero tworząc niniejszy tekst. Niestety, o ile tandetnych, seryjnie produkowanych ekranizacji kolejnych fragmentów Biblii nie brakuje, o tyle niezmiernie trudno jest odnaleźć w odmętach pamięci jakiś ciekawszy wizerunek Stwórcy uwieczniony na celuloidowej taśmie.
500 dni miłości (500 days of Summer) – Historia niemiłosna
To nie jest miłosna historia. To historia o miłości. To jedne z pierwszych słów, jakie padają z ekranu. Pozornie niewielka różnica, a jednak jakże ogromna, gdy się zastanowić, co może się kryć za obydwoma pojęciami. Inna sprawa, na ile wierzymy w taką deklarację we współczesnym kinie. Uspokajam więc już na wstępie: to naprawdę nie jest miłosna historia.
Dom zły – Daremne starania porucznika Mroza
W świecie Środonia i Dziabasów - podobnie jak w rzeczywistości, w której żyją rosyjscy bohaterowie „Ładunku 200” – „nie ma Boga”. Jest za to partia, równie wszechmocna, także widząca i kontrolująca wszystko. Jej przedstawiciele, ważne szychy „z centrali” potrafią znaleźć haczyk na każdego niepokornego – w odpowiednim momencie wyciągną kompromitujące zdjęcie, znajdą dowody, przypomną stare grzeszki.